
Historia ulicy Piernikarskiej w Toruniu, czyli jak piwoszy wysłano do psów.
Historia ulicy Piernikarskiej w Toruniu, czyli jak piwoszy wysłano do psów.
Myślisz, że ulica Piernikarska to odwieczny trakt, którym wędrowały toruńskie katarzynki? Bzdura. Ta ulica to efekt XIX-wiecznego handlu dziurą w ziemi po dawnej fosie i działań urzędników w 1920 roku. To wtedy urządzili nam nazewnicze bingo: oryginalną ulicę piwowarów zamienili w królestwo piernika, a piwoszy – na pocieszenie – przenieśli tam, gdzie wcześniej królowały… psy.
Jeśli interesuje Cię historia Torunia od kuchni (i to takiej, gdzie zamiast pierników czuć wilgoć z fosy), to zapnij pasy. Dziś opowiem Ci, jak rodziła się dawna Brauerstrasse, czyli dzisiejsza Piernikarska. Nie wiesz, gdzie to jest? Nic dziwnego.
Gdzie diabeł mówi dobranoc
Ulica Piernikarska to taki toruński „Secret Level”. Ma zaledwie 140 metrów długości i leży na Nowym Mieście, wciśnięta między ulicę św. Jakuba a Browarną. Większość kojarzy ją tylko dlatego, że stoi przy niej Teatr Baj Pomorski (pod numerem 9).
Ale zanim powstał teatr, działy się tu rzeczy, o których nie śniło się filozofom (ani przewodnikom).
Brauerstrasse, czyli gdzie się podziało piwo?
Cofnijmy się do czasów, gdy Toruń mówił głównie po niemiecku, a Wisłą spławiano zboże, a nie turystów. Przez lata, co potwierdzają stare książki adresowe, dzisiejsza Piernikarska nosiła dumną nazwę Brauerstraße.
Dla tych, co na lekcjach niemieckiego spali: Brauer to nie piernikarz. To piwowar.
Tak jest! Przez dziesięciolecia ta ulica była hołdem dla browarników. Historia Torunia to przecież nie tylko ciasto z miodem, ale i solidne kufle piwa, z których miasto słynęło w średniowieczu. Nazwa Brauerstraße (Ulica Piwowarska) miała sens. Była logiczna. Dlaczego? Bo na dzisiejszej ulicy Browarnej (wtedy Hundegasse) przy samych murach miejskich stał browar Theodora Sponnagela.
W 1920 roku polscy urzędnicy stwierdzili: „Zróbmy zamieszanie!”. Dawną ulicę Piwowarską (Brauerstrasse) przemianowali na Piernikarską, a Psią (Hundegasse) przemianowali na… Browarną.
Efekt? Dzisiejsza Browarna to historyczna Psia. A dzisiejsza Piernikarska to historyczna Browarna. Jeśli umówisz się tu z duchem przedwojennego listonosza, na bank się miniecie.
Dlaczego „Piernikarska”, skoro nie ma tu pierników?
Skoro już ustaliliśmy, że nastąpiła „zamiana miejsc”, to skąd w ogóle pomysł na pierniki w nazwie? Kiedy Polska odzyskała niepodległość, zaczęło się wielkie przemianowywanie. Niemieckie tabliczki lądowały w rynsztoku, a polscy urzędnicy nadawali nowe nazwy. Zazwyczaj tłumaczyli jeden do jednego:
- Schuhmacherstrasse -> Szewska (Zgadza się)
- Bäckerstrasse -> Piekary (Zgadza się)
- Brauerstrasse -> … Piernikarska?!
Halo! Czy tu nastąpił „błąd w tłumaczeniu”? Nie do końca. Choć przy tej ulicy nie ma Muzeum Piernika, to nazwa nie wzięła się z sufitu. Wiąże się z fabryką pierników Herrmanna Thomasa. Jej główny adres to Rynek Nowomiejski 4, ale zabudowania fabryczne (oficyny) ciągnęły się aż do naszej ulicy. Dzisiejszy budynek NOT-u (Piernikarska 4/6) to właśnie dawne zaplecze tego piernikowego imperium.
Jak Robert Tilk kupił międzymurze i ograł miasto
Cofnijmy się do lutego 1887 roku. Wtedy ulicy Piernikarskiej jeszcze nie było. Był tam ogród w dawnej fosie i średniowieczny mur miejski. Wojsko („Królewska Fortyfikacja”) wystawiło to miejsce na licytację:
“Teren dawnej starej fosy miejskiej, dotychczas użytkowany jako ogród służbowy (…) ma zostać podzielony na dwie parcele i sprzedany.”
Tak jest. Piernikarska to „ulica z odzysku”. Do gry wchodzi on: Robert Tilk. Oficjalnie mistrz ślusarski i radny, a w praktyce? Gość, który miał apetyt większy niż możliwości swojej starej działki.
Tilk nie wziął się tam znikąd. Cwaniak urzędował już po sąsiedzku, w starej kamienicy przy ul. św. Jakuba 7. Ale, jak to bywa z lokalnymi biznesmenami, było mu mało. Kiedy więc wojsko rzuciło na stół teren dawnej fosy tuż za jego płotem, Tilk zwietrzył interes życia.
I tu zaczyna się prawdziwy biznes. Tilk wygrywa licytację, kupuje grunt między murem a posesjami sąsiadów (m.in. Roberta Dröse, który prowadził knajpę tam, gdzie dziś jest Baj Pomorski). Bez skrupułów rozbiera kawał średniowiecznego muru miejskiego (bo mu przeszkadzał w ekspansji) i na nowej, narożnej parceli stawia sobie nową, wypasioną chawirę.
Zerknijcie na zdjęcia tej narożnej kamienicy (dziś to Piernikarska 1) – widać, że biednie to tam nie było. Architektura „na bogato”, żeby sąsiedzi wiedzieli, kto tu rządzi. A żeby grunt nie leżał odłogiem, w głębi działki (tam gdzie dziś widać budynek z czerwonej cegły od strony Woli Zamkowej) wcisnął jeszcze fabryczkę. W końcu tytuł mistrza ślusarskiego zobowiązuje – gdzieś te kłódki i kraty musiał klepać, a nowa posesja nadawała się do tego idealnie.
Układ z Ratuszem: „Cofnę dom, jak zapłacicie”
Tilk wiedział, że miasto jest pod ścianą. Urzędnicy musieli wytyczyć ulicę, a on miał grunt. Zaczął się twardy poker.
W czerwcu 1887 roku postawił sprawę jasno: „Oferta jest ważna tylko do 10 lipca”. To ultimatum sprawiło, że w Ratuszu zawrzało. Wizja utraty szansy na regulację ulicy, gdyby Tilk rozpoczął budowę według starych planów, zmusiła urzędników do działania pod presją czasu.
Warunki, które przedstawił Tilk, to lekcja bezwzględnego pragmatyzmu:
- „Cofnę się, ale na moich zasadach”: Tilk łaskawie zgodził się cofnąć fasadę nowego domu o 1,5 metra w głąb działki. Ale uwaga – nie tak, jak chcieli urzędnicy! Wymusił na mieście, by jego dom stał w jednej linii z kamienicą Prowego (tą przy Rynku Nowomiejskim 1), a nie sąsiednią (ul. św. Jakuba 11).
- Ścięty narożnik za grubą kasę: Zobowiązał się „ściąć” róg swojej kamienicy o 2,5 metra. Argument był prosty: bez tego wozy konne nie wyrobią na zakręcie ze św. Jakuba w wąską Piernikarską.
- Faktura za gruz: W zamian za te „ustępstwa” i za to, że łaskawie rozbierze średniowieczny mur miejski stojący na JEGO WŁASNEJ działce, zażądał zapłaty. I to nie byle jakiej. 40 marek za każdy metr bieżący muru. Łącznie wystawił rachunek na 920 marek. Za tyle można było kupić 6 tys. kufli piwa!
Ratusz, pod wodzą oszczędnego burmistrza Bendera, stanął przed dylematem. Walka o ustawowe 12 metrów szerokości ulicy oznaczałaby znaczny wzrost kosztów, na co ostatecznie nie wyrażono zgody. Mimo sprzeciwu części radnych, miasto uległo Tilkowi. Zapłacono za gruz, a ulicę zwężono do 10 metrów. Tilk wygrał finansowo i wizerunkowo, a miasto musiało zadowolić się kompromisem, którego skutki – w postaci wąskiej ulicy – odczuwamy do dziś.
Ostateczne zatwierdzenie planu linii zabudowy dla całej ulicy miało miejsce w 1894 r. Siedem lat męczenia buły, wywieszania ogłoszeń w Ratuszu i czekania na „ewentualne zastrzeżenia”. Jeśli narzekasz na dzisiejsze remonty drogowe w Toruniu, pomyśl o mieszkańcach Brauerstrasse, którzy przez dekadę żyli na placu budowy.
Bingo numeracyjne (Dla ludzi o mocnych nerwach)
Na koniec smaczek dla fanów cyferek. Jak zmieniały się adresy najważniejszych budynków?
- Dom Cwaniaka Tilka (Narożnik św. Jakuba/Piernikarska): To ta piękna kamienica zaprojektowana przez berlińskiego architekta Juliusa Rulffsa.
- Do 1892: Brauerstrasse 321 (numeracja działek „jak leci”).
- Od 1892: Brauerstrasse 1.
- Dziś: Piernikarska 1.
- Fabryka Pierników Thomasa (Obecnie NOT):
- Do 1887: Neustädtischer Markt 234 (adres od Rynku!).
- 1887-1892: Brauerstrasse 234
- Od 1892: Brauerstrasse 4 (wejście od ulicy).
- Dziś: Piernikarska 4/6.
Autor: Marek Wieczorek
Na podstawie:
Allgemeiner Wohnungs-Anzeiger für die Stadt Thorn pro 1866, Thorn 1866
Allgemeiner Wohnungs-Anzeiger für die Stadt Thorn pro 1869, Thorn 1869
Thorner Adress-Buch für das Jahr 1876, Thorn 1876
Thorner Adress-Buch für das Jahr 1880, nebst Verzeichniss aller am hiesigen Orte befindlichen Militair-, königlischen und Civilbehörden, Thorn 1880
Thorner Adress-Buch für das Jahr 1884, Thorn 1884
Alphabetisches Einwohner-Verzeichniss der Stadt Thorn mit Vorstädten und der Gutsbesitzer des Kreises Thorn, Thorn 1887
Thorner Adress-Buch für das Jahr 1892, Thorn 1892
Adress-Buch der Stadt Thorn, Podgorz u. Mocker sowie des Landkreises Thorn für das Jahr 1897, hrsg. v. P. Kirsten, W. Jaskulski, Thorn 1897
Adress-Buch der Stadt Thorn und deren Vorstädte fur das Jahr 1900, Thorn 1900
Adressbuch nebst Allgemeinen Geschäftanzeiger von Stadt und Landkreis Thorn auf das Jahr 1904: mit einem Plan von Thorn und Umgebung, Thorn 1904
Adress-Buch für Thorn Stadt und Land, Thorn 1908
Adress-Buch für Thorn, Thorn 1912
Einwohnerbuch von Thorn und Umgebung, hrsg. v. Verkehrsverein Thorn und der Buchdruckerei der Thorner Ostdeutschen Zeitung, Thorn 1919
Księga adresowa miasta Torunia wraz z Podgórzem i powiatem Toruń-wieś, Toruń 1923
Księga adresowa i informacyjna miasta Torunia, wyd. 2, oprac. Alfred Krzyżanowski, Toruń 1932
Księga adresowa miasta Torunia, Toruń 1936
Festschrift zum fünfzigjährigen Bestehen der Honigkuchenfabrik Herrmann Thomas in Thorn : 1857-1907
Kluczwajd Katarzyna, Toruń: knajpiane historie. Pocztówki z kolekcji Wiesława Lutowskiego, Gdynia 2024
Mikulski Krzysztof, Rozwój przestrzenny i społeczny Nowego Miasta Torunia w XIII-XVIII w. [w:] Nowe Miasto Toruń. 750 lat od lokacji, pod red. naukową Krzysztof Mikulski, Piotr Oliński, Waldemar Rozynkowki, Toruń 2014
Pszczółkowski Michał, Toruńska kamienica czynszowa 1850-1914, Toruń 2021
Nowy spis ulic miasta Torunia – 1920
Strassenverzeichnis der Stadt Thorn [1940]
Thorner Presse
https://kpbc.umk.pl/dlibra
Metryczka ulicy
Długość: ok. 140 m
Dzielnica: Nowe Miasto
Dawne nazwy: Brauerstrasse, Brauergasse
Najważniejsze obiekty: kamienica Roberta Tilka pod numerem 1, Baj Pomorski
1887
Brauerstrasse
1920
ul. Piernikarska
1939
Brauergasse
1945
ul. Piernikarska





















